kredyt-na-usmiech

Kredyt na nowy uśmiech.

Głośno się mówi o tym, że Polacy mają poważne problemy z uzębieniem. Prawie co drugi mieszkaniec naszego kraju cierpi na brak zębów. Dentyści wciąż krzyczą i ostrzegają, że już najmłodsze pokolenia nie dbają o zęby w należyty sposób. Wśród starszych znaleźć można osoby, które w ankietach szczerze się przyznają, że nie stosują na co dzień szczoteczek do zębów. Jest to zatrważające. Drugim typem osób są ludzie tracący uzębienie z niezależnych od nich przyczyn – osłabione zdrowie, nieszczęśliwe wypadki. Rozwiązaniem mogą być implanty zębowe. Jak sobie na nie pozwolić, skoro są przedsięwzięciem dość kosztownym, bo wymagającym nakładu finansowego w kwocie kilkudziesięciu tysięcy na jedną szczękę? Pomóc mogą bankowe kredyty i pożyczki przyznawane w ramach pomocy medycznej. Takie praktyki od kilku lat znane są nam wszystkim coraz szerzej. Okazuje się, że wcale nie trzeba zarabiać kokosów na co dzień, by pozwolić sobie na naprawę i przywrócenie pięknego uśmiechu. Pomocy przede wszystkim szukamy w bankach, które współpracują z gabinetami lekarskimi i odnowy biologicznej.

Bank pomaga nam w drodze do odzyskania uśmiechu.

Pożyczkę bierzemy w ramach leczenia, dlatego jest ona nisko oprocentowana, to samo z kredytem, jeśli zamiast uzupełnienia jednego ubytku chcemy od razu naprawić całą szczękę i nadać nowy wygląd zupełnie zaniedbanym zębom. Konsultanci bankowi na rozmowie przedstawią nam dostępne opcje kredytów oraz pożyczek. Pożyczki spłaca się w ciągu kilku miesięcy. Z kolei kredyty pod względem spłaty należności zostają rozłożone na kilka lub kilkanaście lat. Tutaj trzeba liczyć się z długim okresem spłaty, jeśli na zęby weźmiemy kredyt w kwocie około czterdziestu tysięcy złotych, albo i więcej. Bank najczęściej kwoty w liczbie kilkudziesięciu tysięcy złotych rozkłada tak, by całość można było uregulować w ciągu pięciu, maksymalnie siedmiu lat. Można się jednak dogadać i w przypadkach ograniczonych przychodów ustalić, że dany kredyt spłacać będziemy przez 10 lat. To dość długo, ale nie da się też ukryć, że na takich długich okresach spłaty banki bardzo dobrze zarabiają.

Dodaj komentarz